Gwiazdozbiór Jerzego Kośnika
Gwiazdozbiór Jerzego Kośnika, to wystawa fotografii znamienitych osobowości kina polskiego i światowego. Na 18 planszach, które podczas trwania festiwalu można oglądać we wnętrzu kina „Marzenie”, znajdują się zdjęcia m.in. Anny Dymnej, Beaty Tyszkiewicz, Izy Scorupco, Janusza Gajosa, Jacka Nicholson’a, Romana Polańskiego.
Jerzy Kośnik, artysta fotografik, członek Związku Polskich Artystów Fotografików. Od ponad 30 lat zajmuje się fotografią, głównie aktem i reportażem. W latach 80. i 90. współpracował jako fotoreporter z wieloma magazynami m.in. miesięcznikiem „Film”, dla którego portretował gwiazdy światowego kina. Przez dziesięć lat fotografował dla największej agencji na świecie - paryskiej Gamma Press Image. Jest twórcą licznych wystaw portretów ludzi sławnych, ze świata kina - aktorów, reżyserów. W zbiorach Muzeum Kinematografii w Łodzi znajduje się 128 portretów jego autorstwa. Jerzy Kośnik ponad dwudziestokrotnie był oficjalnym wysłannikiem, fotoreporterem na najsławniejszym Festiwalu Filmowym - Festiwalu w Cannes, gdzie poznał osobiście i fotografował szereg Gwiazd Kina Światowego. m.in.: Catherine Denevue, Mickey'go Rourke, Nastazję Kinski, Federico Fellinniego, Romana Polańskiego, Johna Hustona, Akiro Kurosawę, Beatrice Dale, Liv Tyler czy Jacka Nicholsona. Na Festiwalu w San Sebastian zarejestrował ostatnie chwile życia Betty Davies. W Moskwie spotkał się i wykonał doskonałe portrety Gabriela Marqueza i Francisa Forda Coppolli. Z Londynu przywiózł do Polski pierwsze portrety Izabelli Scorupco i Pierca Brosnana (fotografia obok).
Od pięciu lat jest pasjonatem fotografii cyfrowej. "Już nigdy fotografia nie będzie tym, czym była przed wynalezieniem techniki cyfrowej. Zmieniła się nawet definicja fotografii - fotografia nie jest już odbiciem rzeczywistości", zdaniem Kośnika. W jednym z wywiadów, w odpowiedzi na pytanie, jakie jest jego ulubione zdjęcie, wskazał te, które również można oglądać na prezentowanej wystawie. „Zdjęcia które najbardziej lubię to dwa czarno-białe portrety: Ani Dymnej i Jacka Nicholsona. Ania Dymna pozwoliła mi sfotografować swoje piękne ciało w wieku 25 lat w pełnym rozkwicie swojej urody. Dołożyła tajemniczy uśmiech godny Mony Lisy, ja natomiast dodałem jabłko. Jack Nicholson przypiął sobie wręczony mu przeze mnie znaczek Solidarności i uśmiechnął się swoim szatańskim uśmiechem. Powiem nieskromnie, że takie zdjęcia to marzenie każdego fotografującego.”
Źródło: www.fotopolis.pl, www.swiatobrazu.pl
